poniedziałek, 6 maja 2013

Wyniki melanżowego konkursu


Dzień dobry, dobry wieczór!

Kochane, dziękuję Wam serdecznie za wzięcie udziału w konkursie! Niedługo, gdyż już w kolejnym akapicie poznacie "szczęśliwca", który otrzyma zestaw włóczek do melanżu.
Obrady jury przebiegły nadzwyczaj szybko i właściwie jednomyślnie podjęliśmy decyzję, jednomyślnie żałując, iż nie da się wam wszystkim wysłać po zestawie, w dokładnie tych kolorach, które same chciałybyście mieć. Tak się niestety nie da.


Nagroda powędruje do Ani Rasińskiej, dlatego iż bardzo spodobało nam się niestandardowe zestawienie, które Ania zaproponowała. Chociaż w moich propozycjach, nie pojawił się żaden "nie w tonie" zestaw - to właśnie takie nietypowe połączenie z nutką odwagi i kreatywności spodobało nam się najbardziej. Co więcej, Ania przyłożyła się do pytania i znalazła również rudą Cashmirę (jedną z moich ulubionych), która nie znalazła się w propozycjach.


Aniu, twój adres e-mail znamy, napiszemy. Gratulacje!

Dziewczyny, jeszcze raz dziękuję Wam za wzięcie udziału w konkursie. Do zobaczenia!

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

W poszukiwaniu idealnej czapki - ciąg dalszy



Poszukuję wciąż wzoru na czapkę dla mnie. Nie jest to łatwe tym bardziej, iż koncepcja zmienia się dosyć często. Po czapce pikotce, chciałam odłożyć poszukiwania do kolejnej zimy, ale tegoroczna ciągnęła się tak długo, iż kolejną próbę wykonałam jeszcze z końcem marca.

Chciałam otrzymać czapkę ciepłą, zwartą, elastyczną. Wybrałam do tego Cashmirę (na zdjęciu jaśniejsza, grubsza) i Merino Stretch (na zdjęciu to ta ciemniejsza, cieńsza).



Trafiłam! Połączenie tych dwóch włóczek dało właśnie taki rezultat:
- ciepła - bo Cashmira to 100% wełny a w dodatku merynos, w Merino Stretch też wełny nie brakuje, w dodatku przerabiałam oczka dosyć ściśle
- rozciągliwa i zwarta - to zaleta Merino Stretch, która posiada domieszkę elastycznej przędzy, oraz dosyć ścisłego przerabiania
- melanżowa

Oczywiście, niekwestionowaną mistrzynią melanży jest Dorotka, którą zapewne znacie z bloga "Swetry Doroty".
I na koniec - przypominajka, iż konkurs melanżowy jeszcze trwa, zapraszam!
A teraz czapka:





poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Melanżowy konkurs


W poszukiwaniu idealnej czapki sięgnęłam po dwie włóczki - Cashmirę oraz Merino Stretch. Efekt jaki chciałam uzyskać, to ciepłą czapkę (Cashmira to 100% merino) o dosyć elastycznym splocie (stąd dodatek Merino Stretch, która ma w swoim składzie elastyczną przędzę). Dosyć cienka włóczka Merino z założenia miała nie kolidować i nie pogrubiać Cashmiry, dodatkowo miała kolorystycznie zgrać się z Cashmirą. Efekt spełnił moje oczekiwania, co więcej - jako efekt uboczny pojawił się bardzo ciekawy melanż.
Na warsztat wzięłam dwa zestawienia: Cashmira 21 i Merino Stretch 182 (srebrno-szary melanż) oraz Cashmirę 17 i Merino Stretch 445 (niebiesko-morski melanż). Oba zestawienia pojawią się już niedługo na blogu. Z obu zestawień powstały czapki. U góry próbka srebrno-szarego melanżu.

Oto kilka moich propozycji zestawów melanżowych, które mogłyby całkiem nieźle funkcjonować:



Spodobała mi się ta melanżowa zabawa, dlatego też zapraszam do niej i Was. Ponadto jest jeszcze jeden powód do "świętowania" - 12 kwietnia minął drugi rok naszego blogowania!

Aby wziąć udział w zabawie:
- umieść u siebie na blogu banerek (z napisem melanżowy konkurs)
<a href="http://druting.blogspot.com"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh3vPVdwQs6TiqwNh_WJh5qsHGZ9X1z1EqeQ4otnfFABvcY0B4xig-xy8JlZjGmlu-TVdBCV_oaPW1y2Kl5zueNXwSm-QxaSSBqq45cgengJvAgWMtL__xigDqXDTH48CjScCTUBSaChPrY/s320/melanzowy-konkurs.jpg"/></a>
- dodaj komentarz (pod tym postem), w którym to napisz, które zestawienie melanżowe z umieszczonych w tym poście, najbardziej przypadło Ci do gustu, lub jakie sama zestawienie byś zrobiła (Cashmira+Merino Stretch)oraz co zrobiłabyś z wygranych włóczek?



Nagrodą w zabawie są dwa motki - Cashmira 35 (zielona) oraz Merino Stretch 445 (ciemny szmaragd, morski zielony). Mimo iż zimy już nie ma (w końcu!) motki na pewno przydadzą się na następną.

Nagroda powędruje do jednej/jednego z was, a wyboru dokona jury w składzie: ja (JustMe), aśkin (współautorka bloga) oraz Pan ze sklepu nasze-motki.com.pl.
Wyboru dokonamy 6 maja - czyli już za dwa tygodnie!

Sponsorem nagrody jest sklep nasze-motki.com.pl, który aktualnie prowadzi wyprzedaż swoich zapasów z 20% zniżką.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Kocyk



Kocyki szydełkowe bardzo przypadły mi do gustu. I chociaż gdy sama próbuję wymyślić jak ma wyglądać mój kocyk, to nigdy nie mogę się zdecydować jaki wzór wybrać. Wybieram kilka ściegów, a spośród nich jeden - by po paru rzędach stwierdzić, że jednak to nie to. I tak w kółko. Dlatego w tym przypadku, gotowy wzór, to jest to czego mi trzeba.


Inspiracja, gdyż nie robiłam z opisu, ale ze zdjęcia, starając się jednak, oddać istotę kocyka.
Basket Weave Afghan Baby Blanket

Kocyk ma prosty wzór, robi się go szybko, nudno nie było, chociaż wiele się w nim nie działo. Mimo, iż na skrótach szydełkowych w języku angielskim nie znam się, co więcej często nie jestem przekonana, czy robię słupek, czy półsłupek, a jak już sprawdzę, to potem bardzo szybko zapominam, to obramowanie wyszło takie jak w oryginale. A w pracy przy moim kocyku tak naprawdę był to efekt kombinowania z różnymi odmianami oczek wykorzystanych w ściegu kocyka.



Czy te oczka to są oczka rakowe?

Włóczka:
Cashmira Batik Design - 5 motków
Cashmira - 1 motek na obramkę.


Pozdrawiam, JustMe

środa, 20 marca 2013

Przygotowania do wiosny

Gdzie ta wiosna? Powinno być co raz cieplej, a tu tylko śnieg i śnieg. Dzisiaj wyjrzało trochę słońca, ale w weekend znowu ma wrócić mróz... Zima nie odpuszcza.... Tak czy inaczej, w takim przejściowym okresie dobrze mieć coś przejściowego na głowę, gdy robi się za ciepło na czapkę. Z tego powodu ostatnio powstały takie dwie opaski:






Trochę o ściegu, którym opaski są zrobione. Nazwijmy go... ścieg schodkowy oczkami ścisłymi :-) Jego angielska nazwa to slip stitch short rows.
Ścieg jest bardzo ciekawy i od kiedy trafiłam na niego w internecie, chciałam coś nim zrobić. Chociaż robi się go na szydełku, wygląda jakby był robiony na drutach. Dzianina jest gruba i elastyczna, ma właściwości ściągacza. Kiedyś marzył mi się taki szalik, ale po kilku próbach z różnymi włóczkami doszłam do wniosku, że za dużo z takim szalikiem roboty i za dużo włóczki na niego potrzeba - robiąc tym ściegiem dzianina przyrasta stosunkowo powoli, a ponieważ jest gruba, również zużycie włóczki jest odpowiednio duże. Ścieg jednak bardzo mi się ten podobał i chciałam go do czegoś wykorzystać, pomyślałam więc, że świetnie się będzie nadawał na opaskę na głowę.
Tutorial, pokazujący jak wykonać ten ścieg, znalazłam tu:
http://crochetpatterncompanion.blogspot.com/
Jako ciekawostkę podam, że obydwie opaski powstały z tej samej włóczki: burcum batik design 3368

środa, 13 marca 2013

Berka - żakiet

Jakiś czas temu skontaktowała się ze mną Urszula w sprawie Berki.
Podyskutowałyśmy trochę w temacie dodawanie oczek pod biustem i parę dni temu spotkała mnie wspaniała niespodzianka. Dostałam od Urszuli zdjęcia jej wersji Berki!

Przeczytajcie co sama Urszula pisze w tym temacie:

"Sweter zrobiony jest z dropsowej Limy, równiutkie 9 motków czyli 45 dkg, druty KP 4,5.
Co do modyfikacji: może będzie widać na zdjęciu (starałam się) dodawałam oczka pod biustem, całkiem sporo tego dodałam bo na pewno więcej niż 10, co jakiś czas dodawałam tez oczka na karku, żeby potem nie ciągnęło jak przypadkiem zbyt ścisło zakończę, do czego nie mam kompletnie wyczucia. No i zrobiło się takie luźne homonto :)
W zasadzie na zdjęciu jeszcze tego nie ma, ale poczekałam aż pętelki się rozciągną i podszyłam je, teraz guziki się nie rozlazą."


Sweterek wyszedł świetnie! Nie zgodzę się zupełnie z opinią o luźnym homoncie;)) Zresztą zobaczcie same (zdjęcia należą do Urszuli i są opublikowane za jej zgodą):





Na zdjęciu powyżej widać dodawane oczka pod biust.



Tutaj charakterystyczny kołnierz szalowy (chociaż rzędami skróconymi i odejmowaniem oczek da się w berce sprowadzić go do "normalnego")



A tutaj rękawy - które w Berce zachodzą na ramiona.


Bardzo dziękuję Urszulo za zdjęcia i podzielenie się swoją wersją Berki.


Pozdrawiam, JustMe.

sobota, 9 marca 2013

... z podróży


Miało być o drutowaniu w Chinach... i jakoś się nie mogłam zabrać za napisanie o tym...
To może tak: sama nic przez ten czas nie udziergałam, więc niczym się pochwalić nie mogę.
Na miejscu zrobiłam rozeznanie jeśli chodzi o włóczki. Same akryle, dość kiepskie, ale drogie, droższe niż w Polsce. Ale to pewnie była specjalna cena dla "długich nosów".
Dzięki temu, że było tam też stosunkowo dużo Rosjan, dowiedziałam się, że dzierganie w Rosji jest bardzo popularne wśród mężczyzn - wielu z nich robi na drugach lub szydełku.
Sama dostałam w prezencie takie oto serce:





Wracając do Chin, robienie na szydełku i na drutach jest dość popularne. Słyszałam nawet, że studentki czasem siedzą i dziergają w czasie wykładów - niestety nie mogłam tego zobaczyć, więc i zdjęć nie ma.
Za to mam takie zdjęcia ze straganem z różnymi wyrobami wykonanymi na szydełku, oraz pań, które szydełkują i sprzedają:





A na koniec jeszcze trochę o tym co się tam nosi.
Przede wszystkim ma być słodko (różnego rodzaju misie, hello kitty i inne postacie z kreskówek królują - i to nie wśród dzieci, ale wśród młodzieży i dorosłych)
To nie sklep z maskotkami - to są rękawiczki :)




misie pojawiały się nie tylko na rękawiczkach, ale też na czapkach, butach,



lub całym stroju.



Drugim nurtem było: wszystko ładne, co się świeci ;-)



Ja sama zostałam posiadaczką "świecącej" czapki... (chociaż to jeszcze nic, były czapki, które miały o wiele więcej świecidełek :-))



Czapka ma dość ciekawy fason, może na następny sezon zrobię sama coś na jej wzór.
Poza tym wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :)