piątek, 29 kwietnia 2016

Markery

Zaczynałam od włóczek wiązanych na drucie i to zawsze świetnie się sprawdzało. 
Do tej pory, gdy nie mam pod ręką innych, używam właśnie takich. 
Teraz jednak pod ręką mam i inne. Jakiś czas temu nauczyłam się wyrabiać swoje własne, metodą prób i błędów, dopracowałam elementy, które były ułomne w prototypach i tak, nie zahaczają się, nie łamią na łączeniach i jak do tej pory, wszystkie, które zrobiłam, trzymają się świetnie. 

Za pierwszym razem opracowałam kilka wzorów i te poniższe to są najwcześniejsze z moich projektów. Część została u mnie, część poszła w świat. Mam nadzieję, że się dobrze spisują! Niedługo pokażę wam kolejne.







piątek, 15 kwietnia 2016

Royal

Czas mija tak szybko, że aż trudno mi uwierzyć, że to już 4 miesiące bez słowa na blogu. A przecież się dzieje i to nie tylko w życiu, ale i na drutach.

Wiem, że zima już minęła, wiosna, a gdzieniegdzie i przedwiośnie zawitało, ale jeszcze dziś, będzie o czapkach i o szalikach.

Zacznę od szalika, chociaż szalik powstał na samym końcu.



Druga w kolejności była czapka.



Zarówno szalik jak i czapka - specjalnie z dziurami, dla tych, którzy w zimie nie marzną prawie wcale. Może przesadzam, bo przecież zrobione z wełny wcale mało grzać nie będą.

A wszystko zaczęło się od szala. 



Oczywiście częścią wspólną tych trzech projektów, jest ścieg, który oryginalnie nazwany jest "korona".

W czasie pracy nad szalem, chodziła za mną ta jedna piosenka:



Kolor niebieski - to prawda nie każdy odcień - to kolor królewski. A mój niebieski jest przepiękny. Intensywny, głęboki. To zasługa Eleny - dziergałam z jej włóczki: Colour Adventures Sweet Merino DK.

To wszystko razem (kolor, piosenka, nazwa ściegu), ułatwiło mi sprawę, zwykle dla mnie najtrudniejszą w całym procesie powstawania wzoru: Jak nazwać swój pomysł? 

Zima za nami! 
Do zobaczenia, mam nadzieję, że niedługo. 

LadyInYarn

sobota, 19 grudnia 2015

Biblioteczka dziewiarska - Knitting brioche



"Knitting Brioche: The Essential Guide to the Brioche Stitch" Nancy Marchant


Nancy, to oczywiście guru od brioszki. Swoją pierwszą styczność z tą techniką miała w 1976 roku i od tego czasu intensywnie eksploruje ten temat. Vogue Knitting Magazine wydanie Winter 1992-93 opublikował artykuł w którym Nancy opisuje ten ścieg oraz tworzy do niego skróty i oznaczenia, a także opracowuje kilka wariacji tego ściegu.
Ta książka napisana jest więc przez kogoś, kto nie tylko wykorzystuje ten ścieg, ale również rozwija jego możliwości, wprowadza opisy i przyczynia się do rozpowszechnienia techniki. Jest osobą, która włożyła ogrom pracy tę techniką.

Ta książka to podstawowy/obowiązkowy słownik brioszkowy. Opisuje wszystko. Począwszy od historii ściegu, przez praktyczne brioszkowe porady (np. oczko i jego narzut trzeba traktować jak jedno oczko). Przedstawia skróty dziewiarskie oraz obrazkowe oznaczenia. I co jest również ważne - w książce znajdziemy opis technik używanych wraz z brioszką - czyli specyficzne nabieranie i zamykanie oczek, dodawanie i odejmowanie oczek, zszywanie, a to jeszcze nie koniec. Wszystko poparte jest tutorialami obrazkowymi. W dalszej części znajdziemy ściegi, a jest ich naprawdę bardzo dużo, brioszka gładka, brioszka perłowa, to tylko kropla w morzu opisanych odmian. Książka kończy się częścią zapełnioną brioszkowymi projektami.

Nie jest to pozycja dostępna w Polsce - tak było rok temu, wtedy gdy zdecydowałam się na jej zakup i szukałam tej pozycji w sklepach internetowych. Swój egzemplarz nabyłam na Amazonie. Oczywiście wydanie jest w języku angielskim - w polskim nie ma. Dla osób nie znających języka angielskiego, będzie to pewna trudność, pomimo ułatwienia jakim są obrazki krok-po-kroku opisujące techniki wykonania podstawowych oczek, czy inne powiązane techniki.

Tę pozycję polecam z całego serca. Jako dziergający mól książkowy, fan brioszki - nie obeszłabym się bez niej i prędzej czy później w mojej biblioteczce znalazłaby się na pewno. Pomimo, że często sięgam do źródeł internetowych, ta książka to mój "muszę mieć".

Nancy Marchant wydała także drugą książkę o brioszce, ta dotyczy głónie brioszki dwukolorowej. Dziś jednak o niej nie napiszę, ale na pewno w niedługim czasie pojawi się tutaj.

Nancy można również znaleźć na Ravelry, często udziela się też w grupie Brioche knitters.
Nie zapomnijcie także odwiedzić jej strony: www.briochestitch.com, która jest kopalnią wiedzy o brioszce i w istotny sposób prezentuje wiedzę Nancy w tym temacie.

Pozdrawiam,
LadyInYarn

środa, 16 grudnia 2015

Nowe wzywania

Jakiś czas temu przygotowałam czapkę i komin, właściwie bez jakiś większych planów i oczekiwań względem nich, ot tak, żeby mieć gotowe udziergi na okres zimowy, w końcu odziać pięć głów, czy szyi, to zawsze nie lada wyzwanie. A tyle liczy właśnie nasza rodzinka.

Tak się sprawy potoczyły, że wzór przypadł do gustu dziewczynom z jednej z włóczkowych marek i ostatecznie we współpracy z nimi powstał kobiecy komplet zimowy w postaci czapki, szalika, rękawiczek i komina, który niebawem będzie dostępny na Ravelry. Nim jednak to nastąpi, jak zawsze potrzebuje wsparcia od znajomych dziewiarek, które pomogłoby mi dopiąć wszystko na ostatni guzik.

Niestety ze względu na drobne problemy zdrowotne, które w jesienno-zimowym okresie się pojawiają tu i ówdzie, nieco mało czasu zostało na przetestowanie wszystkich tych elementów, bo zaledwie tydzień. Co prawda na czapkę i rękawiczki zgłosiło się już wielu pomocników, jednak wciąż poszukiwani są kolejni... tym razem na komin. Nie jest on trudny, zrobiony z niezbyt cienkiej włóczki (worsted), więc dzierga się go stosunkowo szybko. Opis przygotowany jest w języku angielskim.

A dostępne rozmiary po krótce przedstawione są poniżej:


Niestety nie mogę wstawić zdjęcia, bo jest to nieco 'tajemniczy' projekt, ale jeśli któraś z Was byłaby zainteresowana, miałaby czas i wolę pomocy, to chętnie takie zdjęcie udostępnię przed podjęciem decyzji, czy chciałybyście pomóc. Po publikacji moi pomocnicy otrzymają kopię wszystkich czterech wzorów. Czy są tu jakieś dobre duszyczki z wolnymi drutami i tymi jesiennymi wieczorami? ;)

Pozdrawiam,
Cicha





sobota, 12 grudnia 2015

Moje czapki

Czapki lubię nosić, ale dopiero od jakiegoś czasu "tak mi się zrobiło". Czapki lubię dziergać - i to właściwie odkąd robię na drutach, jest to niezmienny element.
Lubię mieć dużo czapek w domu, bo skoro już nosić, to najlepiej codziennie inna, albo inna na każdą okazję. Czapki dzierga się szybko. I pora roku którą obecnie mamy sprzyja również ich dzierganiu. Ostatnio popełniłam kilka. Oto one:

Billie hat. Autorką jest nasza Cicha.
Rytmiczna czapka, super łatwe warkocze.


Warm you up hat. Autorką jest... nasza Cicha!
Czapka bardzo prosta, szybka, ścieg baardzo interesujący.


Ostatnia, to czapka, która nie ma imienia i nie ma wzoru. To projekt mojego własnego pomysłu.


Pozdrawiam,
LadyInYarn


środa, 9 grudnia 2015

Grudzień

W przeciągu ostatnich dwóch tygodni, ukazały się aż trzy nasze nowe publikacje.

Komplet Chrysolithos składający się z czapki oraz komina autorstwa Cichej.

Komin:
Czapka:




Jane opublikowała wzór również na komin.
Leaves of Gray:



A mój projekt to szal.
Motley:




Chciałam was także zaprosić do naszej zabawy - która ruszyła z początkiem grudnia, na naszej grupie na Ravlery: Knitting break - przerwa na dzierganie. Zabawa trwa do końca grudnia, codziennie lub prawie codziennie pojawiają się nowe atrakcje.