piątek, 15 lipca 2016

Markery do wygrania!

Jak zapewne wiecie, od pewnego czasu "produkuję" markery. 
Ostatnio, moje zainteresowania padły na koralikowe cuda i tym sposobem, powstały markery koralikowe. 
Ten post będzie naprawdę krótki, bo tylko chciałam dać wam znać, że ten poniższy, mały zestaw koralikowych markerów możecie wygrać u mnie na Instagramie. A na instagramie znajdziecie mnie pod nazwą LadyInYarn. Szczegóły też tam znajdziecie. A gdyby coś było nie jasne, to proszę pytać! 
Zapraszam!


LadyInYarn

sobota, 7 maja 2016

Blokowanie chusty w kształcie rogala



Wczoraj natknęłam się u Yellow Mleczyk na bardzo interesujący post traktujący o tym, jak zblokować chustę w kształcie rogala, tak aby uniknąć szpica, który może się pojawić na środku chusty, w tym miejscu, gdzie zaczynamy robótkę. Bardzo polecam ten artykuł, możecie przeczytać go tu: Jak zblokować chustę rogalik.

A od siebie w tym temacie chciałam dodać parę słów, dosłownie trzy punkty.




(Na zdjęciu Royal Shawl)



1. Pierwsze rzędy chusty, warto przerabiać luźniej. Jeżeli dziergamy ściśle, to nawet dobrze jest wziąć większe druty. Im ściślejszy początek, tym trudniej jest go rozciągnąć do linii prostej. Czasem wręcz nie da się tego zrobić. Jest to dosyć ważne spostrzeżenie. Podczas testu mojej chusty, parę dziewiarek nie dało rady zblokować chusty, tak, aby zniwelować czubek. Jedna z nich, która miała taki problem, nadmienię, że dzierga ona ściśle, ponownie zrobiła tę chustę, pilnując, aby początek był luźny. Druga wersja zblokowała się bez większych problemów.

2. Pierwszy punkt w zasadzie implikuje drugi. Pamiętajmy, aby brzeg był elastyczny. Brak elastyczności odbije nam się również przy blokowaniu.

3. Naciągając dolne brzegi chusty, rozciągamy także górną linię brzegową. Jeżeli zrobimy to porządnie, a taki efekt chcemy uzyskać, ta linia brzegowa będzie naciągnięta do granic możliwości i przypinanie jej będzie zbędne. Cały kształt nadaje się więc poprzez naciąganie i przypinanie brzegów. Warto naciągnąć początek robótki, aby ułatwić prostowanie go podczas dalszego procesu blokowania.

To tyle. Zachęcam was do zajrzenia do Yellow Mleczyk i przeczytania jej doświadczeń w blokowaniu tego typu chust.


piątek, 29 kwietnia 2016

Markery

Zaczynałam od włóczek wiązanych na drucie i to zawsze świetnie się sprawdzało. 
Do tej pory, gdy nie mam pod ręką innych, używam właśnie takich. 
Teraz jednak pod ręką mam i inne. Jakiś czas temu nauczyłam się wyrabiać swoje własne, metodą prób i błędów, dopracowałam elementy, które były ułomne w prototypach i tak, nie zahaczają się, nie łamią na łączeniach i jak do tej pory, wszystkie, które zrobiłam, trzymają się świetnie. 

Za pierwszym razem opracowałam kilka wzorów i te poniższe to są najwcześniejsze z moich projektów. Część została u mnie, część poszła w świat. Mam nadzieję, że się dobrze spisują! Niedługo pokażę wam kolejne.







piątek, 15 kwietnia 2016

Royal

Czas mija tak szybko, że aż trudno mi uwierzyć, że to już 4 miesiące bez słowa na blogu. A przecież się dzieje i to nie tylko w życiu, ale i na drutach.

Wiem, że zima już minęła, wiosna, a gdzieniegdzie i przedwiośnie zawitało, ale jeszcze dziś, będzie o czapkach i o szalikach.

Zacznę od szalika, chociaż szalik powstał na samym końcu.



Druga w kolejności była czapka.



Zarówno szalik jak i czapka - specjalnie z dziurami, dla tych, którzy w zimie nie marzną prawie wcale. Może przesadzam, bo przecież zrobione z wełny wcale mało grzać nie będą.

A wszystko zaczęło się od szala. 



Oczywiście częścią wspólną tych trzech projektów, jest ścieg, który oryginalnie nazwany jest "korona".

W czasie pracy nad szalem, chodziła za mną ta jedna piosenka:



Kolor niebieski - to prawda nie każdy odcień - to kolor królewski. A mój niebieski jest przepiękny. Intensywny, głęboki. To zasługa Eleny - dziergałam z jej włóczki: Colour Adventures Sweet Merino DK.

To wszystko razem (kolor, piosenka, nazwa ściegu), ułatwiło mi sprawę, zwykle dla mnie najtrudniejszą w całym procesie powstawania wzoru: Jak nazwać swój pomysł? 

Zima za nami! 
Do zobaczenia, mam nadzieję, że niedługo. 

LadyInYarn

sobota, 19 grudnia 2015

Biblioteczka dziewiarska - Knitting brioche



"Knitting Brioche: The Essential Guide to the Brioche Stitch" Nancy Marchant


Nancy, to oczywiście guru od brioszki. Swoją pierwszą styczność z tą techniką miała w 1976 roku i od tego czasu intensywnie eksploruje ten temat. Vogue Knitting Magazine wydanie Winter 1992-93 opublikował artykuł w którym Nancy opisuje ten ścieg oraz tworzy do niego skróty i oznaczenia, a także opracowuje kilka wariacji tego ściegu.
Ta książka napisana jest więc przez kogoś, kto nie tylko wykorzystuje ten ścieg, ale również rozwija jego możliwości, wprowadza opisy i przyczynia się do rozpowszechnienia techniki. Jest osobą, która włożyła ogrom pracy tę techniką.

Ta książka to podstawowy/obowiązkowy słownik brioszkowy. Opisuje wszystko. Począwszy od historii ściegu, przez praktyczne brioszkowe porady (np. oczko i jego narzut trzeba traktować jak jedno oczko). Przedstawia skróty dziewiarskie oraz obrazkowe oznaczenia. I co jest również ważne - w książce znajdziemy opis technik używanych wraz z brioszką - czyli specyficzne nabieranie i zamykanie oczek, dodawanie i odejmowanie oczek, zszywanie, a to jeszcze nie koniec. Wszystko poparte jest tutorialami obrazkowymi. W dalszej części znajdziemy ściegi, a jest ich naprawdę bardzo dużo, brioszka gładka, brioszka perłowa, to tylko kropla w morzu opisanych odmian. Książka kończy się częścią zapełnioną brioszkowymi projektami.

Nie jest to pozycja dostępna w Polsce - tak było rok temu, wtedy gdy zdecydowałam się na jej zakup i szukałam tej pozycji w sklepach internetowych. Swój egzemplarz nabyłam na Amazonie. Oczywiście wydanie jest w języku angielskim - w polskim nie ma. Dla osób nie znających języka angielskiego, będzie to pewna trudność, pomimo ułatwienia jakim są obrazki krok-po-kroku opisujące techniki wykonania podstawowych oczek, czy inne powiązane techniki.

Tę pozycję polecam z całego serca. Jako dziergający mól książkowy, fan brioszki - nie obeszłabym się bez niej i prędzej czy później w mojej biblioteczce znalazłaby się na pewno. Pomimo, że często sięgam do źródeł internetowych, ta książka to mój "muszę mieć".

Nancy Marchant wydała także drugą książkę o brioszce, ta dotyczy głónie brioszki dwukolorowej. Dziś jednak o niej nie napiszę, ale na pewno w niedługim czasie pojawi się tutaj.

Nancy można również znaleźć na Ravelry, często udziela się też w grupie Brioche knitters.
Nie zapomnijcie także odwiedzić jej strony: www.briochestitch.com, która jest kopalnią wiedzy o brioszce i w istotny sposób prezentuje wiedzę Nancy w tym temacie.

Pozdrawiam,
LadyInYarn

środa, 16 grudnia 2015

Nowe wzywania

Jakiś czas temu przygotowałam czapkę i komin, właściwie bez jakiś większych planów i oczekiwań względem nich, ot tak, żeby mieć gotowe udziergi na okres zimowy, w końcu odziać pięć głów, czy szyi, to zawsze nie lada wyzwanie. A tyle liczy właśnie nasza rodzinka.

Tak się sprawy potoczyły, że wzór przypadł do gustu dziewczynom z jednej z włóczkowych marek i ostatecznie we współpracy z nimi powstał kobiecy komplet zimowy w postaci czapki, szalika, rękawiczek i komina, który niebawem będzie dostępny na Ravelry. Nim jednak to nastąpi, jak zawsze potrzebuje wsparcia od znajomych dziewiarek, które pomogłoby mi dopiąć wszystko na ostatni guzik.

Niestety ze względu na drobne problemy zdrowotne, które w jesienno-zimowym okresie się pojawiają tu i ówdzie, nieco mało czasu zostało na przetestowanie wszystkich tych elementów, bo zaledwie tydzień. Co prawda na czapkę i rękawiczki zgłosiło się już wielu pomocników, jednak wciąż poszukiwani są kolejni... tym razem na komin. Nie jest on trudny, zrobiony z niezbyt cienkiej włóczki (worsted), więc dzierga się go stosunkowo szybko. Opis przygotowany jest w języku angielskim.

A dostępne rozmiary po krótce przedstawione są poniżej:


Niestety nie mogę wstawić zdjęcia, bo jest to nieco 'tajemniczy' projekt, ale jeśli któraś z Was byłaby zainteresowana, miałaby czas i wolę pomocy, to chętnie takie zdjęcie udostępnię przed podjęciem decyzji, czy chciałybyście pomóc. Po publikacji moi pomocnicy otrzymają kopię wszystkich czterech wzorów. Czy są tu jakieś dobre duszyczki z wolnymi drutami i tymi jesiennymi wieczorami? ;)

Pozdrawiam,
Cicha