Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cooking / gotowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cooking / gotowanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 sierpnia 2011

sałatka stalina*

1-2 buraki
1 cebula
kilka plasterków szynki**
1-2 łyżki serka śmietankowego
sól

Buraki ugotować; gdy ostygną obrać i pokroić w drobną kostkę. Cebulę i szynkę również pokroić w drobną kostkę. Wszystkie składniki wymieszać, posolić do smaku.

* Nazwa jest wynikiem nieporozumień, niedomówień i gier językowych. Taką sałatkę jadłam w Estonii, domownicy nazwali ją w związku z tym "sałatką z Tallinna", co jednak zabrzmiało zupełnie jak "sałatka Stalina"... Ale jest czerwona więc jakoś tam nawet ta nazwa pasuje...

** Zamiast szynki sprawdza się też np. mięso z piersi z kurczaka; oczywiście uprzednio uduszone, usmażone lub poddane w jakiś inny sposób obróbce termicznej.

wtorek, 7 czerwca 2011

carbonara

składniki (na 2 - 3 osoby)
- 2 jajka (1 całe + 1 żółtko, można też użyć 2 całe)
- ok. 20 dkg boczku pokrojonego w kostkę
- ok. 5 dkg tartego parmezanu (lub grana padano)
- makaron
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz

Jajka roztrzepać w osobnym naczyniu (dość dużym, tak by później zmieścił się w nim makaron), dodać część tartego parmezanu, szczyptę soli i pieprzu, wymieszać. Boczek usmażyć na oliwie.Ugotować makaron. Gorący, usmażony boczek wrzucić do naczynia z jajkiem, wymieszać. Następnie wrzucić do niego gorący makaron, ponownie wymieszać. Nałożyć na talerze, posypać resztą parmezanu lub pieprzem.

P.S. Dawniej Włosi jadali sos carbonara z makaronem spaghetti. Teraz wolą podawać go z krótkim makaronem, np. penne rigate. Obecnie, jak mi powiedziano, podawanie carbonary ze spaghetti jest niemodne i w złym guście.

piątek, 3 czerwca 2011

Przypadkowy sos serowy

- olej ryżowy (jest delikatny w smaku, nie barwi swoim aromatem, może być dowolnie inny)
- 2 małe cebule
- 1 papryka pomarańczowa
- 1 papryka czerwona
- 1/3 cukinii średniej
- 2 duże peczarki
- sól do smaku
- pieprz do smaku
- chilli z czosnkiem
- ser pleśniowy niebieski typu Lazur (cały jeden ząbek, ok 100 gram)

Warzywa kroimy w niewielkie kawałki i smażymy je na wolnym ogniu. Po podsmażeniu dodajemy odrobinę chilli z czosnkiem (do smaku). Na samym końcu dodajemy - ser pleśniowy.
Dalej mieszamy na wolnym ogniu aż do pełnego rozpuszczenia sera.

Roztopiony ser (pełna postać płynna) z tłuszczem i sokami z warzyw zapewnia niezapomniane przeżycie kulinarne.

Idealny do makaronów, ryżu (np. z mięsem), klusek śląskich itp.

wtorek, 3 maja 2011

schab po naszemu

Miało być tylko o drutach, ale tak się to rozrasta, że nie wiem, czy w ryzach uda się utrzymać.

Oto przepis:

schab - duży kawał - kupuję zwykle ponad kg.

1. peklowanie
- sól peklowa
- jałowiec
- ziele angielskie
- pieprz w kulkach (kolorowy)
- liść laurowy
- czosnek
- rozmaryn
- zioła prowansalskie
- sos sojowy ciemny

Sól rozrabiamy wg przepisu na opakowaniu. Sól mieszamy z wrzątkiem, dodajemy do tego wszelakie przyprawy - te wypisane i te, które mamy ochotę dodać (a tych których nie mamy, nie dodajemy), prócz sosu sojowego. Taka marynata, może postać do czasu, kiedy zaopatrzymy się w odpowiedni kawałek schabu - jest z solą, nie zepsuje się, a woda wyciągnie z ziół co trzeba.
Schab myjemy - odpowiednio obrabiamy (jak kto lubi, ja wycinam ścięgna i tłuszcz). Wrzucamy do odpowiedniego naczynia i zalewamy przygotowaną wcześniej marynatą - dodając do niej jeszcze sos sojowy. W marynacie trzymamy ok 3 dni - można potrzymać dłużej, można też krócej. Mięso nie zepsuje się - jest wszak w wodzie z solą, ważne jest tylko, aby z tej wody nie wystawało. Trzeba jednak uważać, aby nie trzymać za długo w przypadku dodania do solanki sosu sojowego, gdyż ma ona wtedy tendencje do psucia się (w solance bez sosu sojowego mięso można trzymać nawet ponad tydzień).

2. Pieczenie
- jałowiec
- ziele angielskie
- pieprz w kulkach (kolorowy)
- liść laurowy
- czosnek
- czosnek granulowany
- rozmaryn
- zioła prowansalskie
- sos sojowy ciemny
- jabłko
- kostka rosołowa


Mięso przekładamy do naczynia w którym będziemy je piec. Nie ma potrzeby obsmażania mięsa, wręcz nie jest to wskazane. Marynatę koniecznie wywalamy - nie przyda się więcej do niczego, a tylko dom zasmrodzi. Mięso obtaczamy w czosnku granulowanym, posypujemy ziołami prowansalskimi i rozmarynem (robimy schabkowi płaszczyk). Skrajamy kawałek jabłka do naczynia. Jak duże jabłko to połówkę - jak małe, to może być nawet całe. Kostkę rozrabiamy z gorącą wodą - wrzucamy do niej pozostałe zioła, sos, czosnek i zalewamy mięso - tak aby jak najmniej uszkodzić płaszczyk z ziół.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, ustawionym na górę i dół, pod przykryciem. Dusząc/piekąc pod przykryciem mięso utrzymywane jest w parze nasyconej, która uciekając gdzie się da - ucieka i do mięsa. Dlatego właśnie schabu nie obsmażamy (mięsa przed pieczeniem obsmaża się wyłącznie do obróbki cieplnej bez przykrycia - wtedy uniemożliwiamy ucieczkę wilgoci ze środka). Po 40 minutach przewracamy schab na drugą stronę (z plecków na brzuszek) i pozostawiamy jeszcze w piekarniku na 30 minut - oczywiście nadal pod przykryciem.
Tak upieczony schab nie będzie przesuszony, będzie w smaku bardzo delikatny oraz będzie posiadał aromat ziół.


3. zajadanie
Po naszemu zajada się go na kanapkach z dodatkiem sosu sojowego jasnego, polanego ziołową oliwką.

SMACZNEGO :))