poniedziałek, 29 kwietnia 2013

W poszukiwaniu idealnej czapki - ciąg dalszy



Poszukuję wciąż wzoru na czapkę dla mnie. Nie jest to łatwe tym bardziej, iż koncepcja zmienia się dosyć często. Po czapce pikotce, chciałam odłożyć poszukiwania do kolejnej zimy, ale tegoroczna ciągnęła się tak długo, iż kolejną próbę wykonałam jeszcze z końcem marca.

Chciałam otrzymać czapkę ciepłą, zwartą, elastyczną. Wybrałam do tego Cashmirę (na zdjęciu jaśniejsza, grubsza) i Merino Stretch (na zdjęciu to ta ciemniejsza, cieńsza).



Trafiłam! Połączenie tych dwóch włóczek dało właśnie taki rezultat:
- ciepła - bo Cashmira to 100% wełny a w dodatku merynos, w Merino Stretch też wełny nie brakuje, w dodatku przerabiałam oczka dosyć ściśle
- rozciągliwa i zwarta - to zaleta Merino Stretch, która posiada domieszkę elastycznej przędzy, oraz dosyć ścisłego przerabiania
- melanżowa

Oczywiście, niekwestionowaną mistrzynią melanży jest Dorotka, którą zapewne znacie z bloga "Swetry Doroty".
I na koniec - przypominajka, iż konkurs melanżowy jeszcze trwa, zapraszam!
A teraz czapka:





7 komentarzy:

  1. Widziałam czapkę osobiście, nawet ją mierzyłam, i muszę przyznać, że jest wyjątkowo twarzowa. Nie wiem na czym jej fenomen polega, ale tak po prostu jest. Akurat w tym przypadku wybór modelki nie jest najszczęśliwszy, bo wiadomo, że takiemu uroczemu szkrabowi to we wszystkim ładnie. Ale zapewniam, że i mniej urodziwe istoty świetnie w tej czapce wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Następnym razem weźmiesz druty w ręce i nauczysz się robić:)

      Usuń
  2. Rewelacyjna czapka. Ja też taką chcę... :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna czapa... przypomniała mi, że gdzieś tam w szafie mam podobną, o której tej zimy totalnie zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak to tak, całą zimną zimę z marznącymi uszami?

      Usuń