piątek, 8 lutego 2013

Frutti di mare

Wróciłam :) I odebrałam nagrodę w konkursie December. Konkurs zakończył się już dawno, ale nie zdążyłam odebrać nagrody przed wyjazdem... Teraz już moje frutti di mare (meduza, pianka i dwie ośmiorniczki) stoją sobie i fajnie wyglądają na półce.
 

A niedługo napiszę coś więcej, może coś o dzierganiu w Chinach...

6 komentarzy:

  1. boskie są te ośmiorniczki! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są świetne, ciągle je podziwiam :)

      Usuń
  2. Opowiedz! :D
    Na temat chińskiej rzeczywistości (która mija się z realiami normalnego człowieka Zachodu) już się nasłuchałam, chcę o dzierganiu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi opowieściami o dzierganiu to może przesadziłam, bo aż tak dużo nie widziałam, ale coś napiszę, coś pokażę, obiecuję!

      Usuń
  3. ooo jaaa..... opowiadaj, opowiadaj ;) dlugo Cie nie bylo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się zbieram do tego i już niedługo coś więcej napiszę. Ale wcześniej wymyśliłam małą niespodziankę :-)

      Usuń