środa, 11 listopada 2015

W temacie brioszki - płonące siostry

Ten płonący beret myślę, że pamiętacie. Z pikotkowym "ściągaczem" o podwójnej warstwie. Bardzo ciepła czapka na zimę, moja ulubiona.

A teraz ma siostrę do kompletu. Ta siostra, to taka zwykła, "obcisła" czapka, ze standardowym, jednowarstwowym ściągaczem, w jednym kolorze. Wciąż dwustronna, to już rodzinne.

Parę osób informowało mnie, że takie beretowate im nie za bardzo pasuje i woleliby zwykłą czapkę i kiedy będzie? No to jest. Nie pamiętam już za bardzo kiedy ją zrobiłam, chyba zeszłej zimy jeszcze, tego roku. A potem tak sobie leżała trochę zapomniana, trochę czasu na nią brakowało. Ale w końcu i ona się doczekała.

Oto ona, młodsza siostra Flaming Hat, czyli po prostu Flaming beanie:



Gorące podziękowania dla moich testerek, ich wersje zobaczcie tu (w momencie publikacji tego postu, jeszcze nie wszystkie są podpięte):



Ah i na koniec, płonące siostry razem:




Brioszki ci u nas dostatek, niedługo kolejne się pojawią. I nie tylko czapki mam na myśli!.

PS. Jak wam idzie ściągacz? Są już pierwsze efekty?

Pozdrawiam,
LadyInYarn

2 komentarze:

  1. Mam wzór na beret i się boję zacząć ;) To wygląda na angażujące umysłowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste jest. I można robić nawet nie patrząc. I zacytuję tutaj Elizabeth Zimmermann, bo to idealnie pasuje do brioszki:

      "What? You can't knit in the dark? Stuff and nonsense; anybody can. Shut your eyes. Knit one stitch.
      Open your eyes and look at the stitch; it's all right. Shut your eyes and knit two stitches. Open them. Shut them. Knit three stitches. Falling off a log is no comparison."

      :))))

      Usuń